|
Tajemnice lasu karbońskiego

Wystawa z użyciem nowoczesnych technik
multimedialnych zrealizowana została ze środków Ministerstwa Kultury i
Dziedzictwa Narodowego.
Uroczyste otwarcie
wystawy odbyło się 15.12.2009 roku o godz.11.00 .
Wykład pt.: "Organizmy wychodzą na ląd" dr. Andrzeja
Boczarowskiego
z Wydziału Nauk o Ziemi z Uniwersytetu Śląskiego był wspaniałym
wprowadzeniem w realia nowej, multimedialnej ekspozycji w naszym
muzeum. GALERIA ZDJĘĆ galeria-zdjec-wydarzenia.php?a=galeria&id_galerii=125
 Wyobraźmy sobie gęstą, tropikalną puszczę, gdzie nie słychać
śpiewu ptaków, a ciszę przerywa jedynie szum skrzydeł przelatujących,
gigantycznych ważek, szelest przesuwającego się, dwumetrowego wija lub szum
liści przy podmuchach wiatru. I, że otaczają nas, znane nam skądinąd skrzypy,
paprocie i widłaki, w całości zielone i w dodatku gigantycznych rozmiarów
pokryte korą o wzorze przypominającym skórę gada. Jeżeli wyobrazimy sobie to
wszystko tzn., że odbyliśmy mentalną podróż do odległej w czasie epoki karbonu i
znaleźliśmy się w lesie karbońskim!
Ale nie musimy tak bardzo wysilać naszej
wyobraźni – wystarczy, że odwiedzimy Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu i
znajdziemy się na wystawie „Tajemnice lasu karbońskiego”. Ta ekspozycja „nowej
generacji” przeniesie nas w świat karbonu działając na nasze zmysły: wzrok,
słuch, dotyk a nawet powonienie. Za pomocą nowoczesnej techniki, autentycznych
okazów paleobotanicznych, rekonstrukcji i inscenizacji znajdziemy się w
karbońskiej puszczy…

Epokę karbonu możemy nazwać złotym wiekiem roślinności. Okres
ten trwał od 360 do 290 mln lat temu. Na ogromnych obszarach lądu, w pobliżu
mórz i jezior, rozciągały się podmokłe tereny i bagna. Ponieważ panował wtedy
ciepły i wilgotny klimat tropikalny, nieznający okresów chłodu ani suszy,
rośliny miały wspaniałe warunki do rozwoju. Wiecznie zielona puszcza karbońska
przypominała współczesną dżunglę zwrotnikową. W ciągu milionów lat w obrębie tej
gigantycznej cieplarni rosły: widłaki, skrzypy, paprocie, kordaity. Najczęściej
występującymi roślinami karbońskimi były widłaki: lepidendrony i sigilarie.
Lepidendrony wzrastały na wysokość do 30 m i miały gruby na 2 m pień. Zamiast
korzeni lepidendrony posiadały kłącza zwane stigmariami rozrastające się poziomo
przy powierzchni gruntu. Podobne do lepidendronów sigilarie były mniej
rozgałęzione. Równie powszechne w bagiennym lesie karbońskim były skrzypy.
Osiągały od 10 do 20 m wysokości, a średnica pnia dochodziła do 1 m. Na
obszarach mniej wilgotnych rosły, nawet 10-metrowe, paprocie drzewiaste oraz
wysokie na 40 m kordaity uważane za przodków drzew iglastych. Obumierające
rośliny karbońskie tonęły w jeziorze lub w bagnie ulegając przekształceniu w
torf. Torfowiska zasypywane były materiałem skalnym naniesionym przez morza lub
rzeki. Ponieważ teren obniżał się nieustannie, to warstwa skał stawała się
grubsza, a pokłady torfu poddane były coraz wyższemu ciśnieniu i temperaturze. W
wyniku tych oddziaływań torf ulegał przeobrażeniu w węgiel brunatny Efektem
ostatecznym trwającego miliony lat procesu są pokłady węgla kamiennego
występujące w Polsce na terenie trzech zagłębi: Górnośląskiego, Wałbrzyskiego i
Lubelskiego.

W karbońskim lesie, obok wspaniałych, gigantycznych roślin,
rozwijało się wiele różnych, niespotykanych już dzisiaj gatunków zwierząt
lądowych. Nie słychać było jeszcze śpiewu ptaków ani odgłosów innych zwierząt.
Monotonię tego morza zieloności ożywiały latające w powietrzu olbrzymie ważki,
których rozpiętość skrzydeł dochodziła do 80 cm. Niewiele mniejsze były inne
latające owady. Wśród gałęzi roślin polowały pająki wielkości ludzkiej głowy, w
leśnym poszyciu przemykały 20-centymetrowe karaluchy, a szczątkami roślin
odżywiały się – przypominające gigantyczne stonogi – wije osiągające długość
nawet do 3 m. Na swoje ofiary czyhały metrowej długości, bardzo niebezpieczne
skorpiony. W morzach i na lądach szybko rozwijały się kręgowce. W wodach rzek,
jezior i mórz żyły różne gatunki ryb, z których największe dochodziły do 2,5 m
długości. Wśród zwierząt lądowych i wodnych dominowały początkowo płazy
prowadzące zarówno roślinożerny jak i drapieżny tryb życia. Niektóre z nich
osiągnęły znaczne rozmiary (nawet 4,5 m). W karbonie pojawiły się pierwsze gady
– niewielkie istoty przypominające dzisiejsze jaszczurki (długości do 30 cm),
które polowały na owady. Możemy je uznać za przodków dinozaurów.
Obok „pobytu” w lesie karbońskim zwiedzający wystawę zapozna
się z kolekcją „zapisanych w kamieniu” obrazów roślin karbońskich odnalezionych
w górnośląskich kopalniach oraz prześledzi powstawanie pokładów węgla dzięki
poglądowej dioramie.
Projekt i konsultacja merytoryczna : dr
Andrzej Boczarowski
Autor scenariusza wystawy: Adam Frużyński
Aranżacja: Bożena Mazur
Rekonstrukacja elementów flory lasu
karbońskiego: Katarzyna Berus.
|